21 gru 2015

jej osobista choinka


20 grudnia zadaniem z kalendarza było obieranie dzień wcześniej zakupionych choinek
w tym roku są dwie

jakiś czas temu Lu poprosiła o choinkę do swojego pokoju
początkowo prosiła o dużą ale podstępem przekonałam ją by zadowoliła się małą :)

oczywiście plan był na różowe ozdoby, ale okazało się, że babki w tym kolorze mamy tylko szklane
wieczorem w sobotę zniosłam wszystko podstawiłam też sporo srebrnych bombek i kokardek
założyłam lampki i tak choinka przez noc czekał aż Łucja się obudzi 
rozpakuje 'paczkę' z kalendarza adwentowego i do pracy!
pierwszy kontakt 'ała kłujące' 
i tak po zawieszeniu 5 bombek na krzyż znudziła się 

ale choinka ubrana, stoi a Luśka zapraszając PTatę by obejrzał zapomniała się i się do niej przytuliła :P












Elsa- ma tę moc!


Elsa ma tę moc... sprawiającą, że róż nie jest ulubionym kolorem
numer jeden- niebieski/ morski
Elsa jest wszędzie, na ubraniach, w książkach 


na drugim miejscu jest syrenka Arielka 
miłość tą przyniosła z przedszkola, bajki nie oglądała więc historii tej postaci nie zna
fascynuje ją jej ogon
 prosi, żebyśmy jej taki kupili
naoglądała się filmików na YT gdzie kobiety/ dziewczynki pływają w takim 'stroju'
pływać nie potrafi, ale ogon miała będzie
pod choinką znajdzie śpiworek do spania (?) w kształcie fioletowego syreniego ogona
myślę, że jej się spodoba !

co do bajek, powoli zaczynamy poznawać historie Kopciuszka, Śnieżki czy Aurory 
ale Łucja boi się Disney'owskich bajek
w każdej jest dramatyczny wątek, 'ten zły' bohater...
wtedy Łucja wtula się we mnie i jest tłumaczenie 
i tu zadziwia mnie magia krainy lodu, bo tej bajki Luśka się nie bała
dopiero tydzień temu po prawie roku wałkowania Frozen
 Lu poruszyła temat rodziców głównych bohaterek 
temat ciężki, pamiętam jaką traumę i ile łez wylałam przy oglądaniu Króla Lwa
ale odpowiedz, że mieli wypadek, statek zatonął i poszli do nieba jej wystarczyła
póki co nie drążyła tematu











bluzka, leginsy- h&m; spódnica- 5 10 15 


,



14 gru 2015

z życia Kosmy #8misięczniak



Kosma w ciągu ostatnich kilku dni otrzymał nowy pseudonim artystyczny- KAMIKADZE
nie powinniśmy się z tego śmiać i zdecydowanie nam do śmiechu nie jest...
Łucja w tym wieku dopiero zaczynała się obracać na brzuch, później przemieszczać pełzając
była ostrożniejsza ?!  czy bardziej świadoma?!
Kosmaty doskonali sztukę siadania i wstawania- ozgrozo!
najpierw niewinnie na kolanka później wszedł na wyższy poziom i już się prostuje
chwilę po tym traci równowagę, bo np uzna że nie musi się już trzymać tego stołu  o.O
po wczorajszych 2 upadkach ( kończących się dwoma siniakami na policzku) 
postanowiłam zabawki ze skrzynki wyrzucić i zbierać tylko na noc... a ławę wyniosłam z domu
miałam dość wyciągania go po 65278119 razy dziennie z półki pod stolikiem
masakra, wali głową... nie płacze przy tym, tylko pcha się na siłę 
później jak już uda mu się to przepełza na drugą stronę i leci na łeb na szyje 

-

z 4-5 drzemek zrobiły się 2-3
sle noce jakby lepsze, do tej pory nawet nie wiem ile razy się budził- DUŻO! 
oczywiście w miedzy czasie śpiący jest, ale jedyna opcja jaką uznaje ( a ja nie!) 
jest spanie w czasie karmienia... usypia ale mnie nie puści, mam leżeć obok bo inaczej koniec spania...
więc pobudka :)
w wózku też już go nie usypiam, bo najwygodniej mu na brzuchu
a w gondoli nie ma wystarczająco dużo miejsca aby wygodnie się ułozył
nadal musi mieć głośno, pralka zmywarka już się znudziła, majątek na baterie do szumisia wydaliśmy
obecnie śpimy 'nad morzem' słuchając szumu fal !

-

sztucznego mleka póki co nie tyka, ja nawet nie próbuje bo to pewne, 
że ode mnie nawet butli do buzi nie weźmie
PTata próbował pod moją nieobecność z MM i nie wyszło
ale się nie poddamy tak łatwo

z innymi posiłkami jest ok, słoiczki odpuściliśmy i je to co my...
ode mnie ofc nie smakuje tak dobrze jak z tatusiowego talerza :D
czasem potrafi mu wcisnąć takie porcje jakich nawet Lu nie wsuwa!

-

chodzimy razem na zajęcia dla maluchów na 'zmysłowisko'
chyba najuważniej ze wszystkich dzieci obserwuje Panią która je prowadzi
plan też mamy żeby w końcu zapisać go na basen
ale to będzie działka PTaty :)

-

z dodatkowych umiejętności macha na pożegnanie i bije brawo... najczęściej siostrze lub po tym jak sam usiądzie <3

-

musiałam też wyciągnąć kolejne ciuszki z szuflady niżej- rozmiar 80
( niedawno- dosłownie, bo niecały rok temu- Łucja mi wyrosła z ubrań na 86 cm) 
mega szok, skoro sam wstaje to już ma sens mierzenie go 
70cm/ 8250g






13 gru 2015

powoli robi się ciasno


jest jeden minus spania we czwórkę
nie jest to brak miejsca, bo dajemy radę...
dzieciaki budzą się nawzajem, które pierwsze wstanie 'atakuje' drugie
Łucja się pyta czy może Kosmę o budzić, nie pozwalam jej ale długo nie wytrzymuje 
Pancio o pozwolenie się nie pyta i cichaczem nie budząc mnie wspina się na Lu
nie wiem jak to jest możliwe, ale gdy ja ją budzę to jest jęk i marudzenie a gdy robi to brat- uśmiechy szaleństwa i miłość wielka 
Młody oczywiście też na widok siostry przeszczęśliwy :)

Luśka zawsze znosi mu zabawki i między nami tak potrafią jeszcze z godzinę się 'sobą' zająć
<3
















9 gru 2015

przytulas


'za chwilę' kończy 8 miesięcy więc będzie post podsumowujący kolejny miesiąc z Pańciem :)
a dziś ruchliwy przytulas
gdy ktoś mnie pyta co Kosma napisał w liście do Mikołaja, nie wiem co odpowiedzieć
bo najlepsze są zabawki Łucji
ucieszyłby się też z papierów i torebek po prezentach 

ale jest coś to uwielbia... poduszki :) 
potrafi na speedzie przemieścić się z piskiem szczęścia do porzuconej poduchy na drugim końcu pokoju
kilka dni temu podobno wyczaił filcową pufkę z domku dla lalek i pokonując niezły dystans wlazł do środka wyciągnął ww pufę i się oczywiście w nią wtulił

na zdjęciach nie zaprezentował swojej miłości, bo wyjątkowo zainteresował go aparat!




























bluzka- 5 10 15; spodnie- next